katka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2002

Po co?

6 komentarzy

Po co oklamywac samego siebie…
nie wiem….
toczy sie we mnie wojna…
wojna mysli…odczytuje obrazy..
juz znalazlam powod to dobrze prawda?
ale teraz trzeba cos zrobic zeby weliminowac ten problem…
tego juz nie umiem….

WRRRRRRRRRRRRR- okrzyk zlosci…
postaram sie….

Ona

7 komentarzy

Na chwile przymruzyla oczy…zobaczyla siebie w kawalku drewna…
ona byla jak kawalek drewna…chlodna..twarda i oporna na uczucia….
nie potrafila dostrzec…byc moze nikt jej tego nie nauczyl?
Rozmawialam z nia kiedys….jak bardzo jestesmy rozne…..
„Zamykamy o 20 prosze pani…” „Dobrze juz ide”
Pospiesznie zaplacila rachunek i wyszla..
jej dlugi bialy plaszcz opadal rytmicznie jakby w rytm jakiejs muzyki….
bylo ciemno..zaczelo mzyc…delikatnie osunela sie na lawke…drzewa cichuto
poplakiwaly..
byla samotna..tak bardzo samotna….

Cdn

No tak..kazde wypady maja to do siebie sie szybko sie zaczynaja i szybko koncza…
Pojechalysmy sobie z rana ( tutaj buziaki dla Agaci :* ) do naszego Pieknego
Poznania :D :) Najpierw bylysmy u mojego taty w pracy :) Pucharki z lodami i pan dyrektor wiecznie chwalacy sie swoja coreczka :D
amoniak jest bardzo szkodliwy wiecie? to bylo widac po kalendarzu.. :D
No i Multikino :) Spider-Man w akcji..nie bylo nic innego wiec skoczylysmy sobie
na Spidera i dobrze zrobilysmy :) nie bylo to cos bardzo fascynujacego
ale podobalo nam sie :) Moja moc to wielka odpowiedzialnosc…pewne przeslanie bylo….
Kramiki,sklepy,koraliki :D , indyjska won kadzidelek, pysznyy obiadek :) de-volaie
i frytki :) Rynek w Poznaniu ma swoj klimat..gdy tam jestes czujesz sie jakos tak lepiej..
razniej… Musimy koniecznie jechac jeszcze raz! i jeszcze i jeszcze…moglabym jezdzic tam bez
konca…wiec dziekuje Agatko za ten madry i ciekawy ranek i zabawne popoludnie :)
Ps. a ten wianek i bukiecik niech dopłyną tam gdzie chcialysmy… :)
:*

Wakacje

6 komentarzy

Smutno mi…dzien ciagnie sie za dniem..slowo za slowem..ostatnio czlowiek gubi sens…otre lzy moze przejdzie…zaczynam byc nie fair..znow..:( powinnam byc bardziej sprawiedliwa…:( powinnam isc w koncu tam…musze…

SMUTEK I ZAL…

smutek… :(

Jedna polowa to mysli..a druga okropny sen..obudzilam sie z krzykiem…na sama mysl o tym co sie wydarzylo robi mi sie niedobrze…a sen…brrrr…..
wzielam lyk zimnej wody…odetchnelam…
Nie moglam zasnac…caly czas chodzily mi po glowie te okropne slowa…
zaczelam liczyc barany…
niebieska sukienka mignela gdzies za widnokregiem…przyjda lepsze dni..przyjda lecz nie dzis..zaspiewala…..

Bol

9 komentarzy

Zawiodlam sie…”naiwna jestes”
” co ty sobie wyobrazasz smarkulo ze tobie mozna w ogole zaufac?”
boli…ja robie wszystko..zebys ty przestala dostrzegac we mnie malego dzieciaka ktory nie umie zawiazac butow..ale ty nie potrafisz….twoje ciagłe spojrzenia..podejrzliwosc…
zarzucanie mi ze ciagle cos kombinuje…nie widzisz jak bardzo ciebie kocham?! :( nie mozesz tego qrwa zrozumiec… nie zrobilabym nic….
ale ty jestes slepa…slepa na moje sprawy…te slowa wypowiedziane
sprawily ze czuje sie podle i okropnie…

„Tak masz racje nie ufam tobie bo i dlaczego mialabym to robic? nie znasz swiata dziecko a ja znam..”

juz nic nie czuje…tylko smutek….

im bardziej kogos kochamy tym bardziej bola nas jego slowa…..

miales racje…jestem ekstrawertykiem…
oddaje honor…

No tak jeszcze troche i zaczna sie wakacje.Czas odpoczynku i blogiego spokoju..ale czy na pewno czas radosci?
nie dla mnie…co bede robic w wakacje?
no tak..wyjazd z rodzicami..oboz jezykowy..przyjazd kochanej siostruni…
ale..bedzie mi brakowac szkoly..
moze to glupie…
Ostatnio jestem nerwowa…nie moge sie skupic na najprostszej czynnosci…
i jeszcze…. ( wiesz co prawda Agatko? :*** )
Nie jestem szczera…i to mnie boli…nie umiem mowic otwarcie o tym co mysle…i nie rozumiem dlaczego?
czego ja sie boje? co to za bariera?
a moze jest nia moj wlasny lek?
lek przed rzeczywistoscia..
znalazlam moj list w ktorym napisalam
do kogos :
Pamietaj abys zawsze wierzyl w rzeczywistosc a nigdy w urojenia…
czysty paradoks…jak czlowiek moze byc rozny…ostatnio zrozumialam ze musze sie postarac dazyc do celu i czy mi sie to uda czy nie i tak bede szczesliwa….

hm..

4 komentarzy

woda.jpg
Moim żywiołem jest Woda.
Typowe cechy dla tego żywiołu to twórcza osobowość i zrównoważenie emocjonalne. Woda jest wyrozumiała wobec uczuć i emocji innych, sama jest marzycielem i romantykiem, łatwo nawiązuje kontakty, ale też łatwo wpada w depresję i złe samopoczucie. Potrafi być rozkojarzona, z trudem podejmuje decyzje.

Jaki jest Twój żywioł?
Quiz by Genevieve

….

5 komentarzy

If I caught the world in a bottle
And everything
Was still beneath the moon
Without your love would it shine for me?

If I was smart as Aristotle
And understood the rings around the moon
What would it matter if you loved me?

Here in your arms
Where the world is impossibly still
With a million dreams to fulfill
And a matter of moments until
The dancing ends

Here in your arms
Where everything seems to be clear
Not a solitary thing do I fear
Except when this moment comes near
The dancing’s end

If I caught the world in an hourglass
Saddled up the moon
So we could ride until
The stars grew dim
Until . . .

One day you meet a stranger
And all the noise is silenced in the room
You’ll know that you’re close to a mystery

In the moonlight
when everything shatters
You’ll feel as if you’ve known her all your life
The world’s oldest lesson in history


  • RSS