A wiec pojechalam do cioci i wujka nad morze ekchem ekchem :D Bylo no…interesujaco :D Zwlaszcza jak ogladalam tone ksiazek kucharskich z przepisami : jak przyrzadzic Patisony :D:D:D:D
Przeczytalam Harrego Pottera :D
A wracajac natknelam sie na bardzo sympatyczna babcie ktora jadla bulki z watrobianka…
ahh..ale tesknilam za moim najwiekszym Szczesciem :*