Dobrze ze nadszedł dzień.
Taki ze wstążkami we włosach i dziecięcym spojrzeniem.
W nocy było na prawdę źle.
Bezsilność mnie wykańcza.
Kiedyś nie miałabym siły…
dziś ją mam…

trudno czasem spojrzeć w lustro.

w takich momentach nawet łzy nie napływają do oczu.