katka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

***
Nie wiedziałam czemu czuje
ból.
Czemu płomienie świec go nie
ukoją.
Czemu pocałunek słońca go nie
uspokoi.
Czemu światło gwiazd go nie
zatrzyma.
Czemu kładąc się na polanie czułam
smutek.
Czemu biorąc do ręki książkę nie chciałam jej czytać.

***
Nocą przyszedłeś
Gwiazdy zaczęły świecić
Radość obdarzyła je swym ciepłym płomieniem.
Więc przyszedłeś ubrany w te gwiazdy
Zapaliłam lampkę żeby lepiej Ci się przyjrzeć
Twoje usta miały kolor malin
Twoje dłonie jak konwalie
Twoje serce jak powiew wiosennego wiatru
Więc ucałowałam noc za to że dała mi Ciebie
Nocą przyszedłeś.
Zostań

uumm :/

2 komentarzy

zaraz bedzie 5:30 a ja nie zmruzylam oczu…
dziwnie i w ogole zla jestem ze spac nie moge…
po co jeszcze sie dobijam?

glupie i niepowazne dziecko ze mnie jest.

wzielam cherbatke i poszlam na dwór.
juz jasno…
duzo myslalam
o niczym.

Spaaac chce :/
saave meee

/ dopisane kilka minutek potem…

eeetam :D Wakacje są to nie musze spać ale marudzisz babo :D:D :)
slucham caly czasik sciezki dzwiekowej z Dirty Dancing 2 i mam ochote na jakies wariactwa i w ogole nie mam zlego humoru az glupio mi ze napisalam taki dolinujacy wywod hihih^^

breedze :D ale kocham takie bredzenie :D
ok juz koncze ten wpis :D

Rano wstałam i wyjrzałam przez okno.
Była piękna pogoda. Wiedziałam ze to bedzie cudny dzień…umowilam sie z M. a potem z babcia do sklepu i na poczte :D Przyszlam do domciu i niedlugo pozniej przyszedl On. Zabralismy sie do sprzatania ksiazek i innych ciekawych rzeczy wtrzuconych z mojej szafy :D
Koniec kropka ile moze sie w takiej szafie pomiescic :D zebrały sie 2 siatki z czego jedna z wielką satysfakcją poszła do kosza a druga do piwnicyyy :D:D w miedzyczasie zjedlismy sobie nasze ukochane Kit-Katy
Naasteeepnie wzielismy cudowna gazetke BG – nasz przewodnik :D I dowiedzielismy sie z niej wieelu ciekawych i pasjonujacych rzeczy
I to fotostory jak to matka podrywa chlopaka corce ( miala pylek w oku :D:D ) hahaha :D Jeden wieeelki smiech na sali. Cudownie mi bylo tak czytac i smiac sie z tej gazetki :D
Wyczytalismy w horoskopie dla par :D
ze w naszym zwiazku w tym miesiacu ma byc za duzo ognia…hmm…dało sie to zauważyc potem gdy mielismy isc juz ogladac filmik a zamiast tego zaczelismy bitwe termalno-laskotkowa ktora skonczyla sie w lazience zalaniem podlogi hihihi :D Ciuchy byly mokre ale radochy duuuuzzziiooo :D
W koncu sie jakos doprowadzilismy do stanu w miare normalnego i poszlismy zrobic popcorn do kuchni :D taaaaaaaak :D dobzie ze wzielam jakis stary garnek bo zamiast pieknie pachnacego duzego popcorniku zrobila sie zupka smierdzaco-przypalona :D
a zapach spalenizny czuje do teraz hihih^^ :* Potem ogladalismy filmik pt” Kate&Leopold”
jednym slowem bardzo intensywny dzien..

:*:*:*:*

Wakazioneee^^

1 komentarz

Trwają i trwają i modle sie zeby sie nie skonczyly :D
Wczoraj przyszla do mnie Madzia J. Madzia G. i Mary na nocke. Najpierw poszlysmy na imprezke. Troche alkoholu
jak na moja glowe troche za duzo… :D
Wariactwa i różne dziwne hasełka spowodowane wypiciem przez Madzie cytuje ” takkieej szlaneczki czystej wódki”
I powrót do domu przez Poznań noca…;)
Kacper , Melchior i Baltazar… :D
I choroba Mary ( umm :/ :D )
Madzia zasnela szybciej niz zdazyla sie polozyc :D Baardzo optymistycznie. :D
Ale rano sie czulam okrooopnie ^^
^ Niestety musialam dokonac pewnej zemsty
Potem ogladalismy Dragon Balla w wersji nieco smiesznej bo jako normalny film i to na dodatek z lat 80′-90′ :D Cuuudo kinematografii :D
Tym jakze optymistycznym akcentem zakoncze notke bo jestem niewyspana i pisze niepoukladanie co w chwili obecnej zupelnie mi zwisa… :D

Niedobrze mi. Nie wiem dlaczego.
Obudzilam sie z dzwinym uczuciem gniewu.
Z dziwnym uczuciem bezsilnosci.
Dlaczego ktos tak wazny dla mnie chce niszczyc mi zycie?
Zdolnosci do destrukcji?
Watpie. Raczej brak wyobrażeń.
Wystygły cztery herbaty.
Boje sie.

————–

Za duzo siedze przy tym komputerze.
Uzalezniona od internetu – jak to dziwnie brzmi.
Siedze i nic nie robie wlasciwie.
Ale musze odczuwac na sobie to promieniowanie. Inaczej moj organizm jest niespokojny. Powinnam chyba wziac kable i wyrzucic to na smietnik.

——-

Jaki cudowny deszcz lunął z nieba…
wyszlam na dwór i okryłam się tą deszczową pelerynką…jak fajnie tak moknąć na deszczu…

——

Co za dziwaczna notka.
Wlasciwie te zapiski powstawały w kolejnych godzinach dzisiejszego dnia.

Przepraszam najmocniej Liv ze nie wpadłam…zostawiłam Ci wiadomosc na gg.. :*

Dzwoniła Magda…jutro się widzimy? :)
Cudownie ;) stesknilam sie :)

Jutro bede ideałem.


  • RSS